wtorek, 20 sierpnia 2013

Zapper, elektroniczny antybiotyk?

Zapper, elektroniczny antybiotyk?



Fizycznie po raz pierwszy zetknąłem się z tym urządzeniem całkiem niedawno. I to w naprawdę właściwym momencie – sądzę, że uratowało to życie mojego ojca. Ale o tym dokładniej opowiem kiedy indziej.
Zamieszczam ten wpis by sprowokować dyskusję nt. alternatywnych sposobów leczenia. Co robić jeśli się nagle dostało ciężkiego zapalenia płuc? Antybiotyki działają ponoć dopiero po 72 godzinach od momentu pierwszego ich zażycia, nawet w formie kroplówki. Przez te 72 godziny można zejść, szczególnie jak się ma 41 stopni gorączki, 80 lat na karku i dodatkowo ciężką chorobę neurologiczną, jak to było w przypadku mojego ojca. Jednak wyszedł z tego bez szwanku, a zdjęcie rentgenowskie zrobione 10 dni późnej nie wykazało żadnych zmian w płucach! Zapper? Srebro koloidalne i czosnek?
Jeśli nie wiecie co to jest  zapper, to zachęcam do pogooglowania. Dodam tylko, że mój model otrzymałem pocztą od wspaniałego człowieka, który wyczuł, że będzie nam bardzo potrzebny, jest konstrukcją wykorzystującą oscylacje 30 kHz, czyli jedną z tych oryginalnych pani Huldy Regehr Clark, opisaną w jej książce „Kuracja życia”. Może nie działa on tak silnie, jak zappery nastrojone selektywnie na odpowiednie częstotliwości, które niszczą dany mikroorganizm, ale jeśłi sięstosuje go odpowiednio długo, np. w trzech 8-mio minutowych sesjach z 20 minutowymi przewami, to zabija on wiele różnych droboustrojów, nie wpływając na komórki naszego organizmu. Oto co pisze rekonstruktor urządzenia w swojej książce (publikuję mały fragment na zasadzie cytatu, nie podając jednak ani tytułu książki, ani nazwiska autora – przyjdzie na to czas):
„Jest to stosunkowo prosty generator wykorzystujący rezonans i zasilany prądem stałym od 5 do 12 V, a co za tym idzie bezpieczny dla zdrowia ludzkiego, gdyż nie wymaga zezwoleń na dopuszczenie do użytkowania. Po dostrojeniu na 6 oscyloskopie i dopasowaniu parametrów zgodnych z podanymi w książce, aparat był gotowy do użycia. Jak ukazała i udowodniła Dr Huldy Regehr Clark każda żywa istota posiada swoją indywidualną częstotliwość. Wykorzystując zjawisko rezonansu, można wprowadziæ każdy żyjący organizm na naszej planecie w wibrację, co spowoduje uśemiercenie każdego żywego organizmu. Dla zrozumienia tego efektu należy przypomnieć historię zawalenia się mostu we Francji pod wpływem kroku marszowego przechodzącego przez ten most wojska, drżących naczyń lub szyb w oknach podczas przejeżdżającego obok np. pociągu.
Prototyp Zappera, który nazwałem „nunczako” ze względu na kształt budowy. Całą elektronikę i zasilanie umieściliśmy we wnętrzu jednej z miedzianych elektrod, które zostały zaśelepione korkami z polimeru, a obydwie zostały połączone cienkim przewodem. Posiadając aparat „Zapper” przystąpiłem do prób na sobie, aby sprawdzić co się będzie działo z moim organizmem. Podczas 4–o tygodniowych prób nic się nie wydarzyło, jedyną zauważalną zmianą było szybsze zasypianie już po kilku minutach. Po zakończeniu prób na sobie, osobą która podjęła się dalszych prób była matka elektronika, który ze mną współpracował, cierpiąca od wielu lat na częste migreny i bóle głowy. Już po około godzinie od zakończenia cyklu pani ta nagle zasłabła, co spowodowało panikę i chęą wezwania pogotowia ratunkowego. Po około 20-u minutach stan zdrowia tej pani zaczął się poprawiać i pomału wrócił do normy. Było to skutkiem, o czym wspominała Dr Clarc w swojej książce, wstrząsu wywołanego nagłym uwolnieniem się organizmu od wszelkich pasożytujących na organizmie pleśni, bakterii i grzybów, które zostały zabite prądem wytworzonym przez generator „Zapper”.
Można to porównać do wstrząsu jaki wywołuje nadmiar tlenu u osoby, która nie kąpała się przez wiele lat i nagle otrzymała dużą dawkę tlenu przez zatkane do tej pory brudem pory skórne. Po pokonaniu strachu związanego ze wstrząsem pani ta odważyła się używać nadal „Zappera” i już po dwóch tygodniach zaczęły ustępować ból głowy i migreny, do dnia dzisiejszego nie mam informacji o pogorszeniu się jej stanu zdrowia. Zachęciło mnie to do zrobienia kilku następnych „Zapperów” i rozdania następnym znajomym osobom, w celu sprawdzenia efektów 7 jego działania, gdyż koszt budowy wyniósł niecałe 60 zł. Efekty działania tego aparatu były dla mnie często zaskakujące, obejmowały one stany lękowe i schizofrenię poprzez grypę, trądzik, a co najważniejsze po 6-cio miesięcznej terapii dwa razy dziennie zginął guz wielkości śliwki z czoła 83-letniej kobiety. Wszelkie tego typu informacje potwierdzają skuteczność działania aparatu „ Zapper”, oraz metody Dr Huldy Clark. Zdobywając coraz więcej informacji na temat prądu i elektryczności zacząłem zastanawiać się jak i czym są guzy nowotworowe oraz co powoduje ich powstanie. (…)”

Wielofunkcyjny zapper „nunczako”

Ocena artykułu
Rating: 6.6/8 (22 votes cast)
Uwaga, książka „Łańcuch życia” nadal jest dostępna za darmo w formie pliku pdf, który zainteresowanym mogę przesłać e-mailem. Proszę wysyłać e-maile z nagłówkiem „KSIĄŻKA” na adres monitorpolski@yahoo.com. Wszystkie osoby, które napiszą do mnie zostaną poinformowane e-mailem o możliwości nabycia zappera i innych urządzeń bezpośrednio od konstruktora.
Jeśli nie dostaniesz odpowiedzi w ciągu jednego dnia, prześlij prośbę ponownie z nagłówkiem „Książka nie doszła”, zdarza się bowiem, że moje e-maile są blokowane, albo, że załącznik 12MB nie jest akceptowany przez wasze skrzynki.
Od autora książki „Łańcuch życia”:
Po opublikowaniu fragmentu mojej książki, w której wspomniałem na temat zappera, oraz moich wieloletnich doświadczeniach z nim związanych, powstała gorąca dyskusja na temat tego czy on leczy czy nie. I jak zawsze w takim przypadku powstały dwa przeciwstawne obozy które zaczęły się zwalczać. Więc, mając trochę wiedzy na temat zapperów zacząłem się zastanawiać o co tak naprawdę w tym wypadku chodzi. Skoro osobiście miałem okazję wielokrotnie zobaczyć efekty jego działania, to dlaczego inni twierdzą ze nie leczy i jest bezwartościowy? 


Zastanawiający jest też fakt że Oficjalna Medycyna nie jest nim zainteresowana, pomimo że dr Huldy Clarck która była znanym biologiem, wraz z kilkoma z nią wspópracującymi instytutami twierdzą, że on leczy wiele chorób, na co wskazują też moje własne doświadczenia. Obecnie już większość ludzi na świecie wie że Przemysł Farmaceutyczny jest najbardziej dochodowym i samonapędzającym się biznesem i nie jest zainteresowany żeby tworzyć narzędzia i leki które by podcięły jego potęgę finansową, tym bardziej że właścicielami tego przemysłu są osoby prywatne. FDA (Agencja dopuszczająca leki do sprzedaży w USA) jest własnością ok 350 osób i one decydują które leki mają być dopuszczone, a które nie.
Cała ta dyskusja traci sens w momencie gdy z niej usuniemy słowo LECZY. Jak na ironię zapper niczego nie leczy, wprost przeciwnie zabija, ale efektem tego jest natychmiastowe zatrzymanie i zablokowanie choroby poprzez zniszczenie przez niego wszelkich chorobotwórczych drobnoustrojów. Jak sami widzicie prąd niczego nie leczy, gdyż nie wytwarza np. witamin, nie regeneruje żadnych tkanek, nie dostarcza do organizmu minerałów itp. Zadaniem zappera jest jedynie zniszczenie czynników chorobotwórczych. LECZENIEM zajmuje się nasz własny organizm i nasz system immunologiczny który do tego jest dostosowany. Jeżeli dzięki zapperowi uwolnimy organizm z wszelkich chorobotwórczych czynników i zablokujemy ich systematyczne namnażanie, to organizm który nie jest nadmiernie przeciążony szybko się zregeneruje. Dostarczając odpowiednie /potrzebne w danym momencie/ witaminy czy minerały organizm szybko się zregeneruje i usunie wszystkie chorobotwórcze czynniki, odzyskując naturalną równowagę.
Chyba to co napisałem jest logiczne dla każdego człowieka, że cały ten mechanizm działa w ten a nie inny sposób, a dyskusje na temat LECZY czy NIE leczy, tracą jakikolwiek sens. Dużo mądrzejsza byłaby dyskusja na temat jakich czynników, witamin czy minerałów trzeba użyć, żeby szybko wyleczyć chorobę i na zawsze się jej pozbyć…
===================================
Zapomniane urządzenia – Zapper (fragmenty rozdziału)
Interesując się ciekawostkami z pogranicza nauki od kilku lat najbardziej fascynują mnie urządzenia, które same się napędzają energią punktu zerowego wykorzysłując nieznane nam źródło, czyli energię, którą Wilhelm Reich nazwał orgonem. Znając większość jego odkryć nie trudno mi było dotrzeć i zbudować urządzenia, jakie stworzył w swoim życiu. Prof. Reich żyjąc w latach 40 i 50-tych ubiegłego stulecia nie mógł wymyślić nic, co byśmy nic mogli współcześnie odtworzyć czy wykonać. Niemal wszystkie wspaniałe wynalazki, które były ukryte lub zniszczone przez korporacje są bardzo proste w przeciwieństwie do sposobu naszego myślenia, gdyż natura niczego nie komplikuje. My to robimy!
I żeby nie ta prostota jego urządzenia może żyłby dużo dłużej. Właśnie ta prostota zagroziła rekinom tego świata. Czym były urządzenia Reicha, były akumulatorami energii życiowej zwanej bioenergią lub orgonem. Myślę, że wszyscy powinni być właścicielami tego, co do nich odwiecznie należy, czyli mieć możliwość poznać i gromadzić energię, dzięki której żyją a która jest motorem napędowym świata. (…)
Trzy lata temu, kiedy zetknąłem się pierwszy raz z metodą doktor Huldy Clark i zbudowałem wraz ze znajomymi pierwszy aparat „Zapper”, nie uszczęśliwił mnie zbytnio ze względu na swój wygląd, nieestetyczny a także niepraktyczny sposób posługiwania się nim. To, że z natury lubię zawsze coś poprawiać i wyszukiwać słabych stron we wszystkim, co robię dążąc do perfekcji, a do tego zawsze lubię być w ruchu, „paczka papierosów” zwisająca między elektrodami nie dawała mi spokoju.
Postanowiłem cos z tym zrobić. Mając na myśli, że aparat zabija drobnoustroje podsunęło mi to myśl, że może unieszkodliwiać także i większe „pasożyty”, ale już na dwóch nogach. I tak powstał pomysł zrobienia aparatu wielofunkcyjnego, którego nazwałem „nunczako”.
Z „miłości” do przemysłu farmaceutycznego celem moim stało się wytworzenie go w cenie nie przekraczającej dwóch opakowań tabletek na grypę. I cel ten osiągnąłem. „Nunczako” jest praktycznym „Zapperem” zbudowanym z dwóch elektrod miedzianych zasklepionych korkami polimerowymi i połączonych dość silnym przewodem. Cała elektronika i zasilanie baterią znajduje się w środku jednej z elektrod a jednym elementem lekko wystającym jest wyłącznik suwakowy. Można się nim posługiwać niemal wszędzie w przeciwieństwie do innych „Zapperów”, w domu, w pracy czy w ogrodzie, gdyż jego gabaryty są niewielkie a 50-do centymetrowy kabel nie przeszkadza używając go w pracy o ile ma się wolne ręce, na działce, na spacerze, podczas biegania itp. Nie jest to żartem, jeśli twierdzę, że może być używany do samoobrony jako „nunczako” polecam szczególnie dla pań, które lubią samotne spacery po parku.
Aby utrzymać tak niską cenę elektrody są miedziane i trzeba je przed użyciem owijać chusteczkami higienicznymi i namoczyć wodą w celu lepszego przepływu prądu przez organizm lub nałożyć mokre bawełniane pokrowce, ale dla osób zainteresowanych mogą być montowane elektrody posrebrzane lub pozłacane. Lecz to podnosi koszty wykonania.
Po dwuletnich próbach z „Zapperem”, „nunczako” i przestudiowaniu sporej ilości informacji na temat wieki urządzeń wykorzystywanych od wieków przez ludzi oraz zjawisk występujących na Ziemi doszedłem do wniosku, że „nunczako” nie spełnia moich wymogów i jest tylko zwykłym aparatem elektronicznym a jest to dla mnie za mało. Postanowiłem zbudować następnego „Zappera” o dużo większych możliwościach leczniczych z wykorzystaniem zjawisk, które miały zwiększyć jego skuteczność leczenia.
Nowy „Zapper” też ma budowę typu „nunczako” i nazywam go „exlusive”. Posiada przełącznik wielopozycyjny, automatyczne wyłączanie i odliczanie. Pierwsze trzy pozycje służą do „zappowania”, czwarta działa w zakresie 3,915Hz. I ma za zadanie niszczenie komórek rakowych. Dwie pozostałe czynności ukryte w samej konstrukcji służą do stymulacji i gromadzenia bioenergii, których na razie nie będę ujawniał a które mają duży wpływ na przebieg bioenergii w organizmie człowieka. Przewód łączący jest odkręcany z jednej strony a cały komplet posiada trzy elektrody. W zestawie znajduje się pokrowiec w kształcie piramidy z zamocowanym kompasem do jej ukierunkowania. Dwie elektrody bez urządzeń elektronicznych należy ładować w piramidzie. Jeżeli zajdzie potrzeba korzystania z niego poza domem można elektrody ładować w otworze w ziemnym wygrzebanym patykiem (tylko w dobrej próchnicznej ziemi lub torfowisku o dużej zawartości bionów).
Z tyłu jednej z elektrod znajduje się uziemienie do odprowadzenia DOR-u. Przed użyciem należy na 2-3 sekund uziemić elektrodę dotykając uziemieniem do instalacji np. wodnej lub gazowej. W warunkach terenowych należy dotknąć nią uziemionej np. ławki, słupa metalowego lub po prostu ziemi. Czas ładowania w normalnych warunkach to ok. 0,5 godz.
Wszystkie aparaty, jakie spotkałem maja, tą samą wspólną wadę (w Internecie znalazłem 7 rodzajów) są urządzeniami tylko elektronicznymi a do tego wszystkie są stacjonarne i można z nich korzystać tylko na siedząco przy stole. Ale czy każdy musi siedzieć żeby się leczyć? Ruch poprawia zdrowie a ze skrzynką wielkości woltomierza trudno się przemieszczać, tym bardziej, gdy są podłączone wtyczkami bananowymi lub żabkami. Jedynym „Zapperem”, jakiego elektrody spełniają dopuszczalne przeze mnie warunki gdyż są kuliste jest „Zapper” Lilianny Elmborg, ale jest także przyrządem stacjonarnym i można się nim posługiwać tylko w domu. Pomimo ładnego wyglądu i wykorzystania szlachetnych metali pokrywających elektrody jest trudny do kupienia ze względu na dość wysoką cenę, przez co staje się przyrządem dla ludzi o majętnych kieszeniach. Osobiście uważam, że cena jest nieproporcjonalna do kosztów jego wytwarzania. Kupując go w Niemczech dla znajomych zapłaciłem 184 €, a w Polsce jest dwa razy droższy.
Wszystkim tym, którzy robią „Zappery” we własnym zakresie podaję długości, na jakie powinny być ucięte elektrody oraz proszę o zaślepienie ich korkami poliamidowymi lub deklami miedzianymi niezmieniającymi długości elektrod.
Dla rurek:
średnica 15-81,1mm
średnica 18-97,3mm
średnica 20-108mm
średnica 22-118,95mm
średnica 24-129,8mm
średnica 26-140,6mm
średnica 28-151,0mm
średnica 30-162,2mm
Ucinając rurki elektrod na podane przeze mnie długości zachowacie państwo tak zwane „złote proporcje” gdyż każdy przedmiot czy symbol wytwarza niewidzialne dla nas subtelne energie wpływającą na naszą biowitalność. Są jeszcze inne urządzenia wspomagające naszą witalność, które polecam ze względu na swoją siłę oddziaływania i prostotę w stosowaniu. (…)
Niektóre przedmioty galanteryjne takie jak „Krzyż Atlantów”, „Pierścień Atlantów”„,Krzyz MW, „Laska Eskulapa” czy niektóre znaki i symbole umieszczane w naszym otoczeniu są dość silnymi energetyzerami oddziaływującymi na nasz organizm. Kto i kiedy je wymyślił trudno odpowiedzieć ale warto zajrzeć do książki Michaela A. Cremo „Zakazana archeologia” może znajdziemy tam odpowiedz na te pytania (…)

Zapper – pytania i odpowiedzi

Ocena artykułu
Rating: 7.5/8 (21 votes cast)
Po publikacji książki „Łańcuch życia” wciąż dostaję e-maile z pytaniami na temat konstrukcji zapperów i możliwości jego nabycia. Osoby z dalszymi pytaniami proszę o kontakt bezpośredni na e-mail monitorpolski@yahoo.com  Poniżej zamieściłem kilka z nich, wraz z odpowiedziami autora. Publikuję je oczywiście bez podania ich autorów. Nie jest to oczywiście podręcznik medyczny – są to jedynie prywatne maile, które zdecydowałem się opublikować z uwagi na duże zainteresowanie tematem. Proszę jednak nie traktować ich jako porad medycznych!
Wszystkie osoby, które otrzymały książkę „Łańcuch Życia” drogą e-mailową, otrzymają dodatkowe informacje n.t. zapperów konstrukcji autora książki.

Pytanie:
bardzo prosze o dane nt. zappera oraz książkę :)
Odpowiedź:
Wszystkie zappery jakie robię zasilane są baterią 9V, jeżeli spadnie napięcie poniżej 7V, automatycznie się wyłączy, gdyż poniżej 6V nie zostaną rozerwane błony komórkowe drobnoustrojów. Najprostszy z nich pracuje na częstotliwości 30kHz i wymaga samodzielnego odliczania czasu. Automatyczny pracuje w 3 pasmach od 70-750kHz, nie wymaga obsługi i wystarczy go tylko uruchomić. Bio-zapper ma drugą elektrodę wypełnioną substancją która gromadzi Orgon/pranę,  jak akumulator i wzmacnia promieniowanie pola Meisnera-Ortelfielda często zwane Aurą. Wszystkie pracują na fali prostokątnej. Elektrody są odpowiednio profilowane w celu uzyskania tzw. Złotej Proporcji.
Pytanie:
Choć książka jest przekonująca, to nie ufam autorowi książki, sądzę, że facet chce po prostu zbić kasę na głupocie ludzkiej. Zappery to kolejna metoda na wyciaganie pieniędzy. Jak powiedziałem o tym lekarzowi, to się tylko uśmiechnął i powiedział „jak panu pomaga to niech pan to używa, ale równie dobrze może pan jeść trawę”.
Odpowiedź:Zawsze tak było że do niczego ludzi nie zmusisz i wcale mnie to nie martwi  „bo nie mówili tego w telewizji” i wystarczy że ci jakiś podłożony przez Mafię Farmaceutyczną ” Gnój” z tytułem powie że mu to zaszkodziło lub nie działa i nic nie zrobisz, bo tak działa propaganda i dezinformacja. Zapper jest tylko dla takich ludzi którzy to rozumieją, że przyczyną prawie wszystkich chorób są bakterie, grzyby i pleśnie, a tylko prąd może je zniszczyć w kilka minut co powoduje momentelne zatrzymanie choroby. Żadna szczepionka czy chemia nie ma takiej możliwości bo potrzebuje na to czasu. Jest to bardzo proste i logiczne nawet dla prostego „chłopa”.
Ale głowa do góry  bo w końcu ludzie zrozumieją że odpowiedź jest zawsze prosta i logiczna, ale komuś zależy żeby to skomplikować bo ma w tym interes. Więc zawsze będą zastraszać ludzi dla własnego interesu.
Pytanie:
Parę dni moja córka dowiedziała się, że ma podejrzenie nowotworu, czekamy na pobranie wycinków. Ja intensywnie szukam dla niej pomocy niekonwencjonalnej. Po przeczytaniu Pana książki chcę zamówić parę rzeczy, gdyby mógł mi Pan w tym pomóc będę wdzięczna.Chcę zamówić japońską herbatkę ADS, preparat 714X, kołdrę orgonalną. Gdzie tego szukać?
Odpowiedź:
Zapper to podstawa do walki z rakiem i trzeba go stosować 2-3 razy dziennie żeby powstrzymać i wytępić przywrę ludzką i rodniki pleśni Penicylium które ona przenosi. Wybicie przywry powstrzymuje przerzuty w inne miejsca. Zamiast pestek proszę stosować olej z pestek Moreli. Jest oczyszczony i bardziej skuteczny. Obecnie Amygdaliny /wit.B17 chem. nazwa LETRIL/ nie wolno wwozić do Uni Europejskiej bo można dostać 2 lata więzienia. W wypadku choroby nowotworowej najlepsze efekty daje „ANRYT” /jednorazowo/ i koniecznie zioła ESSIAC. Można organizm wspomagać wodą utlenioną/ chodzi o tlen atomowy/.
Kołdry orgonalnej nikt nie produkuje/bo ludzie nie wiedzą o co chodzi/ i trudno kogokolwiek namówić żeby je szył. Ale można ją łatwo uszyć u krawca lub samemu bo wystarczy zeszyć 3 warstwy tkaniny bawełnianej przełożonej watą z żelaza. W książce pokazałem zdjęcie jak to zrobić.
Ale najważniejsze w leczeniu jest pokonanie własnego strachu żeby nie tworzyć skupisk Hammera, bo „rak” to nie „Kara Boża” tylko rodzaj Szkorbutu wywołanego przez pleśń Penicylium a zarazem najbardziej dochodowym Biznesem Mafii Farmaceutycznej.
Pytanie:
Chciałbym zapoznać się z treścią książki „Łańcuch życia”. Może działanie zappera ma równie zbawienny wpływ na przyczynę zwyrodnienia stawów, na które choruje osoba w mojej najbliższej rodzinie. A jak nie, to przynajmniej wypróbuję urządzenie na sobie. Zawsze są jakieś pasożyty do zabicia w organizmie.
Odpowiedź:
Są dwa rodzaje zapalenia kości i stawów na tle reumatycznym lub reumatoidalne. Obydwa te stany można są wywołane przez obleńce, czyli glisty, tęgoryjce, węgorki i włosienie, które gromadzą się w tkankach Stawów. Niemal w każdym wypadku odpowiedzialne są za to toksyny typu rtęć, ołów, kadm, których używamy w warunkach domowych. Najczęściej rozpuszczalniki zawarte w farbach jakich używamy w domu. Z doświadczenia wiem, co zostało wielokrotnie potwierdzone przez osoby które użyły zapperów, bóle zaczynają znikać już po około 2 tygodniach. Jeżeli użyje pan zappera i bóle znikną to proszę o umieszczenie takiej informacji na blogu np. w komentarzach.
Pytanie:
W książce, którą mi przesłałeś autor pisze o metodach leczenia raka. Ja mam sąsiada, który choruje na białaczkę i jest już po wielu wymianach krwii. Liczy on sobie już 80 lat, ale chciałbym mu wskazać co można zrobić i jak się leczyć. Autor wspomina o leku z pestek moreli, „Amigdalina” ale dystrybutor tego leku w polsce nie zgodził się na to, aby autor ksiązki podał jego namiary w tej książce. W książce natomiast czytamy, że jeśli ktoś będzie zainteresowany zakupem tego leku , to on mu poda te namiary. W internecie co prawda jest ten lek oferowany, ale można trafić na różne podróbki, więc wolałbym, aby autor ksiązki podał mi przez Ciebie conajmniej telefon do tego dystrybutora, bo mój sąsiad jest tym zainteresowany i pewnie ten lek zakupi. Z góry serdeczne dzięki.
Odpowiedź:
Na dzień dzisiejszy Unia Europejska zabroniła wwożenia Amigdaliny i grozi za to 2 lata więzienia, dlatego [...] się z tego wycofał i wrócił z Meksyku gdzie ją produkowali do Polski. Niektóre dane w książce /szczególnie/adresy mogą być już nie aktualne bo książka została napisana w 2005 roku i od tej pory wiele się zmieniło. Obecnie żeby ominąć przepisy i mieć dostęp do witaminy B17/Letrilu/ wiele sklepów zielarskich sprowadza pestki Moreli Asyryjskiej bo tego zabronić nie mogą. Przelicza się że na 4,5 kg ciała można zjeść 1 pestkę.
Proszę zastosować olej z pestek Moreli, bo jest o wiele skuteczniejszy niż pestki i oczyszczony. Kupić zioła Indiańskie „ESSIAC” Zaparzyć i pić zgodnie z ulotką jaka jest w opakowaniu. Można go kupić w firmie VOL-MAL w Częstochowie, i jak zawsze powtarzam Zapper, Zapper Zapper, 2-3 razy dziennie, bo tylko on może zablokować rozwój choroby i nie dopuści do przerzutów, a do tego nie ma żadnych skutków ubocznych, a wprost przeciwnie wzmocni promieniowanie AURY /pola Meisnera-Ortelfilda/. Choroba Nowotworowa to tylko rodzaj Szkorbutu wywołanego pleśnią Penicillium,a nie Kara Boska jak nam wmówił Przemysł Farmaceutyczny,żeby na głupkach „trzepać ” ogromne zyski.
Pytanie:
Mam pytanko dotyczące zappera. Jaka częstotliwość prądu uśmierca lamblie?
Odpowiedź:
Mieści się pomiędzy 421,4 a 426.3 kHz.Najlepiej 423kHz.
Pytanie:
Dałem ojcu zappera, ale nie zobaczyłem żadnych zmian. Nadal jest słaby, choć moze troszkę lepiej chodzi – może to być jednak zasługa przepisanych nowych leków. W jaki sposób mam stwierdzić, że zapper działa?
Odpowiedź:
Powiedz ojcu że jak będzie używał Zappera regularnie 2-3 razy w tygodniu za kilka miesiecy nie pozna sam siebie. Nie chodzi o bakterie czy drobnoustroje, chodzi o to że odzyska witalność i bedzie się czuł jakby miał z 10 -15 lat mniej. Nie musi wierzyć niech spróbuje. Jego AURA wzrośnie do 4000-4500 jednostek Bovisa a tyle mają ludzie w średnim wieku. Mam ok 12 lat praktyki w tej dziedzinie i wszystko sprawdziłem /często/na własnej skórze jako królik doświadczalny. Ja wraz z kolegą bioterapeutą z Zielonej Góry pierwsi sprowadziliśmy go do Polski i zaczęliśmy go rozpowszechniać. Jak jest mądrze wykorzystany to możesz nim usunąć wszystkie choroby. A na jego temat to mogę robić wykłady lekarzom to nie jednego człowieka by uratowali zamiast zabijać. Niedawno miałem taki wykład na uniwersytecie w Wałbrzychu, ale potrzeba ok 2 godzin żeby zmieścić się w temacie i z grubsza przekazać wiedzę na ten temat. Możesz zastosować MMS, ale lepsza jest woda utleniona i wit. C w ilości jaką ci wcześniej podałem. Tak naprawdę w jednym i drugim wypadku chodzi o tlen atomowy, który natychmiast łączy się z toksynami i je neutralizuje. Może i lekarzom coś zaświta we łbach bo przecież składali na Studiach przysięgę Hipokratesa która ich powinna do czegoś zobowiązywać.
Pytanie:
Jakie jest cena tego zappera i gdize można go kupić?
Odpowiedź (Monitor-polski):
Ten blog nie służy sprzedaży produktów i nie chciałbym żebyście odebrali tego jako reklamę. Z tego co się zorientowałem, to pojedyncze egzemplarze zappera można kupić na Allegro oraz bezpośrednio od konstruktora. Ceny są przystępne, najtańszy model już od ok. 100 zł, najdroższy poniżej 300 zł. Dokładne ceny, które podał mi konstruktor mogę przesłaż zainteresowanym mailem. Piszcie na monitorpolski@yahoo.com

Pierwsze sukcesy zappera „Nunczako”

Ocena artykułu
Rating: 7.9/8 (21 votes cast)
Jak wiadomo czytelnikom tego bloga, autor rozpowszechnianej przeze mnie za darmo książki „Łańcuch Życia”, jest również konstruktorem zappera – „Generatora Zdrowia Nunczako”.
Ponieważ dostaję sporo maili z prośbą o kontakt z panem Janem, pozwolę sobie tu publicznie podać nowy e-mail tylko do kontaktów w sprawie zappera: generatorzdrowia@yahoo.com.
Przypomnę, że konstrukcja Generatora „Nunczako” jest oparta na oryginalnym zapperze dr Huldy Clark, z tym, że usprawniono jego działanie poprzez podział na trzy pasma (chodzi tylko o model rozszerzony – 3 pasmowy, gdyż najprostszy model jest dokładną kopią tego co zapronowała dr Huldy Clark). Dodatkowo „Nunczako” nie ma zewnętrzengo pudełka z elektroniką – ta, wraz z baterią, zawarta jest w jednej z elektrod.
Działanie zapperów jest proste – są to elektroniczne generatory, które emitują częstotliwości zakłócające komunikację pomiędzy pasożytniczymi organizmami, a nawet dzięki zjawisku rezonansu niszczą je. Ponieważ dla naszego organizmu te częstotliwości oraz natężenie prądu jest zupełnie nieszkodliwe, to zapper nie powoduje żadnych skutków ubocznych (zakładając, że nie mamy wszczepionego np. rozrusznika, bo z tym może być problem).
Dla osób, które nie zetknęły się z tymi urządzeniami, odsyłam do książki „Kuracja Życia metodą dr Huldy Clark”, która jest dostępna także online w Scribd:http://pl.scribd.com/doc/109748348/Clark-Hulda-Regehr-Kuracja-%C5%BCycia-metod%C4%85-dr-Clark
Już na samym wstępie mamy krótkie wyjaśnienie czym jest zapper:
W ciągu kilku minut (a nie dni czy tygodni, jak w przypadku kuracji antybiotykami) można zabić bakterie, wirusy oraz pasożyty, wykorzy- stując do tego prąd elektryczny. Jeżeli cierpisz na przewlekle zakażenie, masz raka lub AIDS, naucz się, jak zbudować urządzenie elektroniczne, które to natychmiast powstrzyma. Jest ono bezpieczne, nie daje skutków ubocznych i nie przeszkadzaw żadnej kuracji, jaką możesz obecnie stosować.
Powiecie „niemożliwe”. Po co więc cały system medyczny, tzw. „opieka zdrowotna”, biznes farmaceutyczny, lata szkolenia lekarzy, szpitale, placówki zdrowia, itd., skoro można jednym prostym urządzeniem leczyć większość chorób? No właśnie, po co?
Stali czytelnicy tego bloga wiedzą, że od lat walczymy z mafią farmaceutyczną, która jest tylko jedną z odnóg ośmiornicy zła, która oplotła nasz glob. Ta super-mafia postawiła sobie za cel wymordowanie większości ludności Ziemi i jak na razie dużo wskazuje, że realizacja tego planu może się udać. Dlatego nie mamy innego wyjścia niż walczyć o swoje życie, a takie wynalazki jak zapper czy stare i sprawdzone terapie naturalne są naszą tarczą obronną. I dlatego też należy rozpowszechniać niniejsze informacje oraz książki, o których tu mowa.
Nie będzie to zatem ostatnia publikacja o zapperach, tym bardziej, że mamy już pierwsze pozytywne obserwacje. Jako jeden z pierwszych wypróbowałem Generator „Nunczako” na swoim ojcu, który w szpitalu dostał bardzo ciężkiego zapalenia płuc. Ponieważ cierpi on na parkinsonizm (wywołany prawodpodobnie szczepionkami) i ma ponad 80 lat, to zapalenie płuc był dla niego szczególnie groźne, tym bardziej, że było ono bardzo ostre z gorączką ok 41 st. C. Lekarze w szpitalu byli przerażeni. Pierwszego dnia dostał niewłaściwy antybiotyk, zatem nie mógł on powstrzymać rozwoju choroby. Zostałem poinformowany, że następnego dnia dostanie zestaw antybiotyków, który zacznie jednak działać dopiero po 72 godzinach. A stan ojca się pogarszał z minuty na minutę – zaczął bredzić, gorączka była tak ostra, że podano mu duże ilości Pyralginy i obłożono lodem.
Niemal od razu zdecydowałem się na użycie zappera, choć przyznam się, że byłem na początku sceptyczny co do jego działania. Nie wiem czy to była zasługa zappera i srebra koloidalnego, które po cichu podałem ojcu, ale od razu jego stan zaczął się poprawiać. Następnego dnia gorączka spadła do 38,4 st., a kolejnego było już tylko 37 stopni. Pozostał tylko kaszel, który trwał jeszcze przez około dwa tygodnie. Pewnie dlatego, że płuca były uszkodzone, choć o dziwo zdjęcie rentgenowskie, które zrobiono przed wypisem ze szpitala nie wykazało żadnych zmian! Lekarze nie mieli na to żadnego wytłumaczenia.
Od tej pory ojciec nie ma żadnych problemów z płucami, mimo że dużą część dnia spędza jeszcze w łóżku.
Dodam, że stosuję się do rad autora książki „Łańcuch życia” stosując zapper oraz podając ojcu pewne zioła, a także wodę utlenioną metodą Nieumywakina - jego stan systematycznie się poprawia.
A przecież w Parkinsonie powinno być coraz gorzej…
Zappera „Nunczako” stosuje też moja 83-letnia matka, która jeszcze nie narzeka na zdrowie. Czasem brakuje tylko siły, jednak od momentu gdy zaczęła się „zappować”, tryska wprost energią przez cały dzień, co więcej – zaczęły jej odrastać czarne włosy. Nie żartuję, zresztą nie ona jedyna to zauważyła. Czarne odrosty ma również pan. Janusz Z. z Warszawy, który zamówił zappera zaraz po publikacji na tym blogu.
Konstruktor zappera „Nunczako” nie ogranicza się tylko do wysyłki urządzeń, prowadzi też obszerną korespondencję z użytkownikami. Udostępnił mi kilka ciekawych maili, których odpowiedzi publikuję poniżej za zgodą autora.
Zaznaczam, że poniższych maili nie należy traktować jako porady leczniczej, są to tylko i wyłącznie opinie autora wyrażone w prywatnej wymianie mailowej. Publikuję je z uwagi na to, że mogą być pomocne w zapoznaniu się w działaniu zappera. Są to tylko fragmenty dłuższych korespondencji.
======================================
Na pytanie odnośnie użytkowania Generatora Zdrowia ”Nunczako”:
… Żeby nikt nie wprowadzał pana w błąd, powiem, że Zapper niczego nie leczy, lecz zabija i robi to doskonale. Proszę pamiętać że organizm leczy się sam i jeżeli mu nie przeszkadzamy i nie trujemy to zrobi to doskonale bez niczyjej pomocy, a szczególnie ogłupionych lekarzy, którzy uważają się za Bogów. Nie ma większego znaczenia czy trzyma się elektrody w ręce czy w innych miejscach, jeżeli ręce są wilgotne lub posmarowane żelem wodnym (stosowanym np. w położnictwie do podglądu płodu). Chodzi o jak najniższą rezystancję. Ale osobiście sprawdziłem że im bliżej chorych miejsc tym lepiej, bo płynie wtedy silniejszy impuls. W zależności gdzie są chore miejsca najlepsze efekty daje, gdy jedną elektrodę dajemy np. pod pachę, w pachwinę, czy pod stopę (przy grzybicy stóp), a drugą trzymamy w ręce, żeby widzieć kiedy urządzenie się wyłączy i kiedy musimy przełączyć zakres z wyższej na niższą częstotliwość (pasmo bakteri, grzybów czy pleśni). Można wybrać tylko jedno z pasm, ale osobiście tego nie polecam bo nie wiemy jaka choroba nas zżera. Stosując wszystkie pasma niszczymy wszystkie drobnoustroje i nie ważne jak się nazywają. Zaczynamy zawsze od pozycji 1 wybitej nad suwakiem. Przyciskamy starter i zapala się czerwona dioda, gdy zegar odliczy czas (ok 3,5 min) dioda zgaśnie, następnie przesuwamy suwak na poz 2 i ponownie uruchamiamy impuls czerwonej diody. Gdy dioda znowu zgaśnie znowu przesuwamy suwak na poz 3 i uruchamiamy generator. Po zgaśnięciu czerwonej diody na poz 3, robimy przerwę 20-30 min. i cykl ten powtarzamy 3 razy. Wyłączamy baterię i kończymy zabieg. Dla odtworzenia potrzebnych dla organizmu bakterii wypijamy ok 1/2 szklanki jogurtu (zwykłego) lub kwaśnego mleka. Dobra bateria wystarcza na ok 35-40 godz ciąglej pracy – to ok. 2 miesiące użytkowania, więc nie ma potrzeby niczym więcej zasilać.
Odpowiedź na mail osoby chorej na różne schorzenia:
(…) Proszę na początek zastosować go 2 razy dziennie przez 8-10 dni zrobić przerwę ok. tygodnia i powtórzyć kurację. Póżniej wystarczy go stosować 2-3 razy w tygodniu profilaktycznie. To zatrzyma i zablokuje wszelkie stany chorobowe. Żeby zlikwidować i wyleczyć jakąkolwiek chorobę należy zawsze wspomóc organizm tlenem atomowym (woda utleniona wg. metody Nieumywakina) lub MMS-em (chloryn sodu) metodą Jima Humble , oraz krzemu np. Anryt , lepszy jest OR SI lub Power Si do naprawy matrycy krzemowo  energetycznej. Reszta to dodatki: np witamina C, witamina B17 (Letril), Essiac czy Anryt przy Raku. Zawsze wraz z zapperem trzeba używać preparatu z czarnego orzecha, boraksu lub płynu Lugola. Są to preparaty niszczące drobnoustroje w miejscach gdzie prąd nie może ich dosięgnąć. Jeżeli tego nie zrobimy choroba będzie wciąż powracała bo nie usunęliśmy jej do końca. Jest to główna przyczyna powracania choroby, dlatego wielu mówi że zapper nie pomógł. Nie pomógł bo nie mieli o tym pojęcia że zapper ją tylko chwilowo zatrzymał. 
Odpowiedź krewnej osoby cieżko chorej na raka oraz innej osoby z problemami jelitowymi:
Jeżeli chodzi o pozbycie się jakiejkolwiek choroby to fundamentem całego cyklu jest zapper. Jak na ironię zapper niczego nie leczy lecz zabija, ale jest to czynnik bez którego nie można zablokować niekontrolowanego namnażania się drobnoustrojów szkodliwych dla zdrowia, z którymi organizm nie może sobie już poradzić, gdyż ilość toksyn jakie wchłaniamy na codzień przewyższa jego możliwości wydalania i niszczenia namnażających się dzięki temu bakteri, grzybów i pleśni. Toksyny zawsze są przyczyną namnażania się tych drobnoustrojów oraz osłabiają system obronny organizmu. Dobrze zbudowany zapper niszczy chorobotwórcze drobnoustroje, a niewielka ilość jaka pozostanie po zappowaniu jest dodatkowo niszczona przez białe ciałka krwi , przez co organizm odzyskuje biologiczną równowagę i zaczyna samodzielnie się leczyć. 
Używając go profilaktycznie 2-3 razy w tygodniu wzmacniamy tzw. pole Meisnera-Ortelfielda często nazywane aurą lub duszą. Po kilkumiesięczmyn profilaktycznym używaniu zappera, promieniowanie tego pola wzrasta do ok 4500-5000 jednostek Bovisa, przez co ludzie tacy uodparniają się i przestają zapadać na różne choroby włącznie z grypami, oraz odzyskują witalność. 
Nie ma choroby której nie można cofnąć lub zablokować, chyba że stan narządów już na to nie pozwala np. nie wchłaniany jest już tlen w płuca w takiej ilości żeby podtrzymać procesy życiowe, lub wątroba została zamieniona w garaletę przez toksyny lub chemię. 
Wszystkie komórki naszego ciała są bezustannie wymieniane na nowe i dlatego taki proces jest możliwy. Np. komórki wątroby są wymienione w przeciągu ok 7 -8 dni, ale jeżeli chodzi o układ nerwowy to trwa to nawet kilka lat. 
Jeżeli chodzi o osobę po chemioterapii, to musi w pierwszej kolejności pozbyć się trucizn jakie zostały jej wstrzyknięte i niech wie, że może umrzeć tylko dlatego, że jej „pomogli” lekarze chemią. Żyć może tylko dlatego że jej organizm pokonał nie tylko chorobę nowotworową, ale także skutki działania toksycznej chemii. Pewnie nie jest tego nawet świadoma, że uratował ją jej doskonale zbudowany system obronny który udzwignął ten cięzar i uleczył się sam. 
Osoba ta powinna pozbyć się najpierw wszelkich toksyn po chemii , bo może ją zabić nie rak ale np. zwykła grypa, gdyż organizm już ledwie zipie, ale w statystykach mafia farmaceutyczna już tego nie wykaże i będzie czysta. 
Oprócz zappera który zablokuje wszelkie choroby (jak proteza pomagająca w chodzeniu), powinna zastosować metodę prof. Georga Ashara na tzw. soczewicę (filmy o tej metodzie są na YouTube), żeby szybko pozbyć się toksyn – jest całkowicie bezpieczna i nic nie kosztuje. 
Należy kupić preparat ORSI lub Pover SI (jony krzemu). Stosować zgodnie z ulotką. Kupić olej z pestek moreli – jest nawet lepszy od pestek moreli bo jest oczyszczony i bardziej skuteczny (chodzi o witaminę B 17 /letril). 
Pić wodę utlenioną (ok 5-6 kropli na 30 – 50 ml wody) zgodnie z metodą Nieumywakina, albo MMS – chloryn sodu 2-3 krople ( proporcja 1:5) kilka razy dziennie przez ok 10 dni. 
Na wzmocnienie dobrze jest wykorzystać wit C (1000 mg dziennie ) oraz buraka peruwiańskiego Maca.
Jeżeli chodzi o sprawy jelitowe u pozostałych osób to trudno jest mi cokolwiek powiedzieć, bo diagnoza jaką mogą zrobić nawet dobre laboratoria to ok 30% trafności, więc przestałem je traktować poważnie i nie mogę się na nich podpierać, więc często muszę korzystać z innego żródła, żeby mieć diagnozę w granicach 98 – 98.5 % . Wtedy wiadomo czy ktoś choruje na grypę czy na raka i jaka bakteria, pleśń czy grzyb jest odpowiedzialny za chorobę oraz gdzie się namnożyły (…)  
Z informacji jaką otrzymałem mogę,tylko zasugerować,że najlepiej by było zastosować oprócz zappera, MMS, wodę utlenioną,LIB-52, czarny orzech, zioło Graviola, herbatę z Oregano lub boraks, które zniszczą przyczynę choroby w jelitach. Są to nieszkodliwe dla zdrowia sposoby ale nie wiem czy ją całkowicie wyleczą bo nie znam czynnika który je wywołuje.
Odpowiedź osobie z żoną chorą na raka piersi:
Po pierwsze proszę ściągnąć od Marka książkę pt. „Łańcuch życia” żebyście wiedzieli z jakim oszustwem mafii farmaceutycznej macie do czynienia. Z pierwszych czterech rozdziałów dowiecie się czym jest choroba nowotworowa. Ta wiedza pomoże wam w zrozumieniu reszty i przyda się na całe życie. 
Bardzo ważnym czynnikiem jest pozbycie się strachu żeby nie uruchamiać tzw. Skupisk Hammera (przerzutów). Choroba nowotworowa jest zwykłym szkorbutem wywołanym przez pleśń penicillium i jej rodniki, które przenoszone są przez przywrę ludzką we krwi. 
Jak dostanie pan zappera to proszę go stosować 3 razy dzienne (jeżeli nie ma przerzutów), a wątroba i płuca nie są zaatakowane przez ok. 8-10 dni. Po 2-3 -ch zappowaniach choroba zostanie zablokowana i przestanie się rozwijać, gdyż ok 90 % przywry we krwi zostanie zabita prądem zappera. Jeżeli są już przerzuty to proszę go używać 2 razy dziennie przez ok 8-10 dni. Proszę obserwować stan chorej osoby. Przy zbyt dużym uwalnianiu się toksyn do krwi, osoba taka będzie przez jakiś czas się gorzej czuła lub zaczną jej puchnąć kończyny. 
Jest to typowy objaw gdy uwolni się zbyt dużo toksyn z zabitych drobnoustrojów i złogów komórek rakowych. Wątroba, nerki czy węzły chłonne mają ograniczoną zdolność wydalania i nie są w stanie więcej toksyn usunąć. Jedynym sposobem ich ominięcia i wielokrotnego przyspieszenia wydalania toksyn jest metoda dr Georga Aschara gdyż omija te ograniczenia i toksyny wydalane są bezpośrednio na zewnątrz z pominięciem wątroby, nerek, czy węzłów. Nic nie kosztuje i jest niezawodna i bezpieczna, w przeciwieństwie do tego co niektórzy mówią, a szczególnie ci co jej nie sprawdzili. (…)
Żeby WYLECZYĆ ( pozbyć się guza czy guzów) należy oprócz zappera, który będzie blokował rozwój choroby zastosować preparat ORSI (krzem organiczny): firma KEMI tel. 42 717 84 26 lub preparat Power SI tel.42 676 29 87 kom 602455 533, lub Anryt ( jony krzemu). W przypadku żony musi zastosować indiańskie zioła krzemionkowe o nazwie ESSIAC i je pić zgodnie z ulotką. Najlepiej orginał od Cassie, bo są podróbki. Można je kupić w Firmie VOL-MAL w Częstochowie ul Okólna 8a. 
Konieczny do wyleczenia jest także tlen atomowy, żeby organizm mógł się szybko zregenerować. Należy pić wodę utleniona (nadtlenek wodoru) - proszę to robić zgodnie z metodą Nieumywakina – kilka kropli (max 10) 3% czytej wody utlenionej (nie tej z apteki, polecam kupno 30% w sklepie chemicznym i rozpuszczenie jej w wodzie destylowanej 1/10 do stężenia 3%) na 30 – 50 ml wody. Lub MMS (chloryn sodu) kilka razy dziennie po 2-3 krople (Metoda Jima Humble). Zamiast pestek moreli proszę pić olej z pestek moreli bo jest oczyszczony i bardziej skuteczny. Witamina C ( z różą) ok 1000 mg dziennie czy burak peruwiański Maca to tylko dodatki wzmacniające organizm, ale warto je stosować. 
Niech żona umieszcza jedną elektrodę (bez elektroniki) pod pachą obok piersi lub wkłada pod pierś, daje to lepszy skutek niż trzymając w dłoni (mniejsza rezystancja). I niech żona nie udaje amazonki i więcej nie robi sobie mamografii bo może żle na tym wyjść. Jest to jeden ze sposobów uruchamiania choroby nowotworowej jaki wprowadziła mafia farmaceutyczna żeby tłuc kasę na ludzkiej niewiedzy. 
Jak coś będzie nie tak to proszę mi dać znać, ale pierwsze efekty zaniku powinny być widoczne po ok. 6-8 tygodniach.
================================
Przypominam podstawowe informacje o Generatorach Zdrowia „Nunaczako”:
  1. Najprostszy generator Nunczako jest jednofunkcyjny 30kHz. Częstotliwość 30kHz wraz z harmonicznymi, przy odpowiednim stosowaniu, zapewnia eliminację większości drobnoustrojów i pasożytów z organizmu.
  2. Wersja 3-pasmowa. Trzy rozdzielone pasma zapewniają dokładniejszą, bo stopniową eliminację drobnoustrojów i pasożytów. Automatyka zapewnia, że nie musisz mierzyć czasu – generator sam się wyłączy gdy skończy się cykl.
  3. Bio-zapper - różni się tym od innych, że druga elektroda (bez elektroniki) zamiast pustej w środku rurki, jest zalana substancją organiczną a wzdłuż jej długości umieszczona jest elektroda aluminiowa ze śrubką aluminiową wystającą z korka na końcu, którym rozładowujemy tzw. DOR (Destruktywne Ładunki Energii Orgonalnej). Reszta jest taka sama jak w zwykłym generatorze. Bio-zappera trzeba ładować w specjalnej piramidzie, ale niewiele ludzi potrafi ją „obsadzić” by działała, gdyż trzeba mieć trochę wiedzy na ten temat. Piramida nie zadziała, jeśli nie umieścimy jej poprawnie – musi być ustawiona bardzo dokładnie (3 Stopnie odchyłki od bieguna maksymalnie). Bio-zapper powinni nabywać ludzie którzy mają ogródek w pobliżu domu lub działkę przed domem gdzie można go naładować w zrobionej kijem dziurze (jak przy sadzeniu np.sadzonek) i umieszczeniu w niej tej zalanej elektrody owiniętej w papier (tylko zwykły, jak po chlebie). Należy pamiętać że ziemia w którą go wkładamy musi być dobrej jakości (bez pestycydów i innych toksyn) bo taka skażona nie przyciąga orgonu. Nie może też być w pobliżu kabla elektrycznego pod napięciem (min 120 cm).
Ceny naszych generatorów są dużo niższe niż innych zapperów, gdyż chcemy by generatory zdrowia trafiły „pod strzechę”. Dochód ma częściowo sfinansować planowaną przez nas działalność wydawniczą i badania nad innymi urządzeniami służącymi poprawie zdrowia.
Aby otrzymać GENERATOR ZDROWIA NUNCZAKO, należuy wysłać mail na adres generatorzdrowia@yahoo.com 
Otrzymacie wtedy dokładniejsze informacje nt. zapperów i możliwości ich nabycia.

2 komentarze:

  1. W zapperach jest układ elektroniczny generujący falę sinusoidalną lub prostokątną. Najważniejsze jest ustalenie jaki pasożyt lub bakteria wywołuje dane objawy chorobowe. Stosowanie na ślepo generatora częstotliwości może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Jacek Wikarski D.Sc. med. Naturopata z Warszawy opatentował metodę STI Skan dzięku której diagnozuje się u pacjenta tzw. chorobowe częstotliwości np.: (pałeczkę krztuśca). Dzięki tej diagnostyce samo zastosowanie odpowiedniej co najważniejsze znanej już jednostki chorobowej wyrażonej w konkretnej częstotliwości i podanej pacjentowi przez generator w kilka godzin może wywołać zamierzony efekt terapeutyczny. Osoby z widocznymi objawami zapalenia płuc po podaniu terapii (elektronicznego zastrzyku) zdrowiały po kilkunastu godzinach. Oczywiście stosowanie samych zapperów u pacjentów z ogólnym złym stanem zdrowie może przynieść bardzo dobre efekty terapeutyczne więc mogę polecić tą metodę. Jaca i Adam z Wawy

    OdpowiedzUsuń